Melania Trump może odwiedzić okupowane Oleszki
Pierwsza dama Stanów Zjednoczonych Melania Trump nie planuje obecnie wizyty w tymczasowo okupowanym Oleszku w obwodzie chersońskim. Jednocześnie jej zespół nie wyklucza takiej wizyty w przyszłości, o ile pozwoli na to sytuacja bezpieczeństwa oraz harmonogram obowiązków żony prezydenta USA.
„Jeśli będzie to bezpieczne i jeśli pozwoli na to jej harmonogram, myślę, że jest to możliwe” – poinformował przedstawiciel pierwszej damy.
Jak dodał, na razie nie ma konkretnych planów dotyczących wizyty w Oleszach, jednak nie wyklucza się takiej możliwości.
Doradca poinformował również, że Melania Trump osobiście brała udział w negocjacjach dotyczących zawieszenia broni na terytorium okupowanej części obwodu chersońskiego.
Jak powiedział, najpierw pierwsza dama zwróciła się do Ukrainy, a następnie do przedstawicieli rosyjskich władz okupacyjnych. Zaznaczył, że stronom udało się osiągnąć szereg porozumień, jednak nie mogą ujawniać szczegółów ze względu na delikatny charakter kwestii zawieszenia ognia.
Wcześniej Melania Trump poinformowała o rozpoczęciu prac związanych z rozminowywaniem tras, którymi planuje się dostarczać pomoc humanitarną do tymczasowo okupowanych Oleszok.
Według jej słów Ukraina i Rosja rozpoczęły odpowiednie działania w ramach porozumień dotyczących lokalnego zawieszenia broni.
Celem tych prac jest przygotowanie bezpiecznej trasy do dostarczania pomocy humanitarnej oraz stworzenie warunków do dalszego wsparcia ludności cywilnej.
Tak więc, choć wizyta Melanii Trump w Oleszach nie jest obecnie planowana, jej zespół dopuszcza taką możliwość pod warunkiem zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa.
O tym poinformował doradca Melanii Trump w komentarzu dla „Suspilne”.
W tymczasowo okupowanych Oleszkach w obwodzie chersońskim zakończono rozminowywanie wyznaczonych tras oraz przygotowano konwój humanitarny do wyruszenia – poinformował pełnomocnik Rady Najwyższej ds. praw człowieka Dmytro Lubinec.
Wcześniej delegacja złożona z przedstawicieli Ukrainy, USA i Rosji przybyła na miejsce, skąd planowane jest dostarczenie pomocy humanitarnej do Oleszok.
Pełnomocnik Rady Najwyższej ds. Praw Człowieka Dmytro Lubinec zgodził się udać się do tymczasowo okupowanych Oleszek w obwodzie chersońskim przez terytorium Rosji, ponieważ obecnie nie ma innej bezpiecznej trasy dla misji humanitarnej. W Biurze Rzecznika Praw Człowieka wyjaśniono, że droga przez linię frontu jest niebezpieczna, a przeprawa przez rzekę niemożliwa z powodu zaminowania terenu.
Rosyjskie wojska mogą wykorzystać tymczasowe zawieszenie broni w okupowanych Oleszkach do przetransportowania sprzętu i żołnierzy bliżej Chersoniu. O takim zagrożeniu informuje niemiecki dziennik „Bild”, powołując się na ukraińskich żołnierzy. Według ich ocen rosyjskie oddziały zintensyfikowały przemieszczanie się na lewym brzegu Dniepru, jednak na razie nie ma niezależnego potwierdzenia przygotowań do ofensywy.