Ostatni samolot z ewakuowanymi mieszkańcami Oleszok wylądował na Białorusi — Arakhamia
Czwarty i ostatni samolot z obywatelami Ukrainy, ewakuowanymi z Oleszok w obwodzie chersońskim, wylądował w białoruskim Homlu. Już za kilka godzin ewakuowani wraz z ukraińską delegacją mają dotrzeć na terytorium Ukrainy.
„Ostatni, czwarty samolot wylądował w Homlu (Białoruś). Już za kilka godzin wszyscy obywatele Ukrainy ewakuowani z Oleszok wraz z ukraińską delegacją znajdą się na terytorium Ukrainy” – zaznaczył.
W ten sposób w Homlu zakończyło się przybycie czterech samolotów z ewakuowanymi mieszkańcami Oleszok. Kolejnym etapem ma być ich powrót wraz z ukraińską delegacją na terytorium Ukrainy.
Informację tę przekazał na swoim kanale w Telegramie przewodniczący frakcji „Sługa Narodu” Dawid Arakhamia.
Ukraiński rzecznik praw obywatelskich Dmytro Lubinec poinformował 30 października, że wszyscy mieszkańcy Oleszok, którzy chcieli wyjechać na terytorium kontrolowane przez Ukrainę, mogli skorzystać z ewakuacji, a tym, którzy zostali, dostarczono pomoc humanitarną.
Ombudsman poinformował również, że rozejm trwa już ponad 87 godzin. Ukraińska delegacja wraca do domu.
Przypomnijmy, że 17 autobusów z mieszkańcami Oleszok zmierza do Ukrainy, a do Rosji jedzie ich kilkakrotnie mniej.
W tymczasowo okupowanych Oleszach w obwodzie chersońskim zakończono rozminowywanie wyznaczonych tras oraz przygotowano konwój humanitarny do wyruszenia – poinformował pełnomocnik Rady Najwyższej ds. praw człowieka Dmytro Lubinec.
Wcześniej delegacja, w skład której wchodzili przedstawiciele Ukrainy, USA i Rosji, przybyła na miejsce, skąd planowane jest dostarczenie pomocy humanitarnej do Oleszok.
Pełnomocnik Rady Najwyższej ds. Praw Człowieka Dmytro Lubinec zgodził się udać się do tymczasowo okupowanych Oleszek w obwodzie chersońskim przez terytorium Rosji, ponieważ obecnie nie ma innej bezpiecznej trasy dla misji humanitarnej. W Biurze Rzecznika Praw Człowieka wyjaśniono, że droga przez linię frontu jest niebezpieczna, a przeprawa przez rzekę niemożliwa z powodu zaminowania terenu.
Rosyjskie wojska mogą wykorzystać tymczasowe zawieszenie broni w okupowanych Oleszkach do przetransportowania sprzętu i żołnierzy bliżej Chersoniu. O takim zagrożeniu informuje niemiecki dziennik „Bild”, powołując się na ukraińskich żołnierzy.