Jareda Kushnera oskarżono o ukrywanie rachunków na Bliskim Wschodzie
Zięć prezydenta USA Donalda Trumpa, Jared Kushner, znalazł się w centrum śledztwa dotyczącego dwóch tajnych rachunków bankowych na Bliskim Wschodzie, na których – jak donosi magazyn „Vanity Fair” – mogły znajdować się środki w wysokości co najmniej 2 mld dolarów. Jak wynika z fragmentu nowej książki dziennikarza śledczego Matthew Cole’a, zrzuty ekranu z telefonu Kushnera rzekomo znaleziono na odległym serwerze kontrolowanym przez rosyjski wywiad wojskowy.
Sam Kushner nazwał te twierdzenia „oburzającymi wymysłami”.
Opisane wydarzenia dotyczą roku 2017, kiedy to holenderskie służby specjalne zatrzymały agenta Głównego Zarządu Wywiadu Rosji (GRU). Według danych przytoczonych w książce, zmierzał on do Wielkiej Brytanii w celu wykonania zadania szpiegowskiego.
Strona holenderska rzekomo zaproponowała zatrzymanemu dwie opcje: współpracę z holenderską Służbą Wywiadu Wojskowego i Bezpieczeństwa lub aresztowanie przez brytyjskie organy ścigania.
Według informacji dziennikarza śledczego Matthew Cole’a rosyjski haker zdecydował się przejść na stronę holenderskich służb specjalnych i, jak się twierdzi, zapewnił im dostęp do tajnego serwera GRU. Na serwerze tym rzekomo przechowywano poufne pliki zawierające zrzuty ekranu z iPhone’a X Jareda Kushnera.
Według magazynu, do 2018 roku holenderskie służby specjalne ustaliły, w jaki sposób Rosjanie uzyskali dostęp do telefonu Kushnera. Twierdzi się, że nadal śledzili jego aktywność na tym urządzeniu.
Następnie, jak donosi „Vanity Fair”, służby specjalne rzekomo odkryły, że Kushner korzystał z konta bankowego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA), na które z banku w Azerbejdżanie wpłynęły setki milionów dolarów.
W tym czasie Kushner pełnił funkcję starszego doradcy prezydenta USA i kierował Biurem Innowacji Amerykańskich w pierwszej administracji Donalda Trumpa.
Według magazynu „Vanity Fair” jedno z kont otrzymało kryptonim „Alfa”. Zostało ono otwarte w First Abu Dhabi Bank w ZEA. Jak podano w artykule, nad obsługą konta czuwał Tahnoon bin Zayed – prezes banku i brat władcy ZEA Mohammeda bin Zayeda.
Pomysł utworzenia tajnego funduszu, jak podaje magazyn, zrodził się w głowach Tahnuna bin Zayida oraz następcy tronu Arabii Saudyjskiej, Mohammeda bin Salmana. Celem miało rzekomo być wsparcie administracji Donalda Trumpa w realizacji jej zadań w zakresie polityki zagranicznej, w szczególności sfinansowanie budowy muru na granicy między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem.
Ostatecznie pomysł z tajnym funduszem, jak donosi „Vanity Fair”, nie został zrealizowany. Jednak, jak twierdzi magazyn, dwaj bliskowschodni monarchowie przelali na dwa konta Kushnera co najmniej 2 mld dolarów.
Drugi rachunek otrzymał nazwę „Beta”. Według danych magazynu „Vanity Fair” służył on do przekazania 1 mld dolarów od następcy tronu Arabii Saudyjskiej.
W artykule stwierdza się również, że premier Izraela Benjamin Netanjahu dowiedział się o istnieniu środków saudyjskiego księcia przeznaczonych dla Kushnera.
Według informacji źródła, na które powołuje się magazyn, Netanjahu poradził zięciowi Trumpa, aby zdeponował pieniądze w Banku Centralnym Izraela.
Podane informacje opierają się na artykule z magazynu „Vanity Fair” oraz fragmencie nowej książki dziennikarza śledczego Matthew Cole’a. Twierdzenia dotyczące rachunków, przelewów środków oraz okoliczności uzyskania dostępu do telefonu Kushnera przedstawiono jako informacje pochodzące od źródeł, a nie jako fakty ustalone przez sąd. Sam Kushner odrzucił zarzuty, nazywając je „oburzającymi wymysłami”.
Podczas drugiej kadencji prezydenckiej Donalda Trumpa 45-letni Jared Kushner ponownie zaangażował się w działalność prezydenta USA w zakresie polityki zagranicznej. Wraz ze specjalnym wysłannikiem Stevem Witkoffem bierze udział w działaniach administracji na rzecz rozwiązywania konfliktów międzynarodowych.
Kushner jest żonaty z Ivanką Trump – córką prezydenta USA.
Informuje o tym magazyn „Vanity Fair”.
Wcześniej w Izraelu śledztwo CNN ujawniło pośredni związek finansowy Jareda Kushnera, jednego z pośredników w negocjacjach dotyczących zawieszenia ognia w Strefie Gazy, z firmami dostarczającymi broń i sprzęt dla Sił Obronnych Izraela.
Organizacja Citizens for Responsibility and Ethics in Washington (CREW) złożyła pozew, w którym kwestionuje legalność pełnienia przez Jareda Kushnera funkcji w administracji prezydenta Donalda Trumpa. W pozwie CREW domaga się zakazania Kushnerowi sprawowania stanowiska w rządzie i wykonywania uprawnień państwowych, twierdząc, że jest to sprzeczne z konstytucyjnymi przepisami dotyczącymi mianowania urzędników.
W Waszyngtonie, w USA, Jared Kushner zaprzeczył zarzutom dotyczącym rzekomego dostępu do rachunków bankowych powiązanych ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, kiedy pełnił funkcję starszego doradcy Białego Domu podczas pierwszej kadencji prezydenckiej Donalda Trumpa. Kushner nazwał te twierdzenia zmyślami i oświadczył, że opisane wydarzenia nigdy nie miały miejsca.